Translate

June 29, 2011

Człowiek se lubi po pracy, ziewnąć we walcu. Rodacy.

Pix by Ikarus :)


Wlochy: moje + włosy na taśmie /Quingdao China Factory. 8 USD/
Spodnium: W 1991 kupiłam. A gdzie to mję zabijta nie pomnę.
Kamizelum Laserrum Ochronus: Sale Harriers. Nie z wyprzedaży. Z SH była.
Obuw: Najstarszy jaki mam z rodziny Grzmotów. Lat ma nie przymierzając 22 / słownie dwadzieścia dwa/ I dycha bez napraw!
Majsterpas: Ze sklepu z Majsterpasami.
Earcuff: DIY
Pierścion Zabójca: Dragon&Phoenix Finger Armor Rings Pair / 5 USD za dwie sztuki/ ==>>
Łańcuch: od Krecika Statysty
Prezencja: III RP.




Statyści: , Jarek Kierownik, Wacek Węglarz, Bogdan Łopatnik, Sławomir Nabieracz, Stefan Wylewacz, Waldemar Żwirzowski i inni.



June 15, 2011

Przewodnik po matkach, pieluchach, gilach z nosa via kazus Matki Szefowej GrossBossa ad.2


Każda matka zanim zostanie matkom już wie, że będzie: cierpliwa, miła, niewydzierająca, nieklapsująca, nietakajakinnematki, generalnie najzajebiściejsza jak tylko można.

W pierwszym kwartale trochu zmienia się to podejście, bo donośny tobołek daje nam do zrozumienia iż albo powinnyśmy pójśc do drugiego pokoju, rozpędzić się i przywalić z byka z ścianę albo nałykać się valium bądź przypalić sobie skręta z melisy z dodatkiem koperku / to na trawienie dobre dla dziecka/ albo spędzić na leżance u psychiatry cztery godziny łkając w aksamitną poduszkę obsmarkaną uprzednio przez nieszczęśliwie zakochanego 145 kilowego Pana Władka co zadużył się na śmierdź w ekspedientce z Biedronki a ona go nie chce.

Weźta się w garść! – zakrzyknie nasze sumienie! Nie wy pierwsze! – dopowie mu rozedrgany zwój mózgowy. Czyli jak tu się urządzić, żeby zejść z tego świata z wyczerpania.

Oto kilka patentów, które każda początkująca matka powinna mieć na podorędziu.




To by było na tyle jeśli chodzi o patenty i standaryzacje opieki na niemowlakiem i pewniaki zapewniające zapewne pewne wyspanie się w nocy lub choćby w dzień kiedy oczy uciekają nam do tyłu w toalecie na siedziaka.

Nie ma mości państwo. Możeta se nagrzać wody na mleko w podgrzewaczach, możeta obłożyc się mokrymi chusteczkami, czystymi pieluchami, papką w słoiczkach, kroplami na kolki, czopkami na gorączkę, nakarmic dzieciaka stopą bo rękami i zagietemi jako te krogulce palcami będzieta właśnie trzymać swoje górne powieki, zagonić męża do laktatora zamiast was / a nie tu to trochu mi się pomyliło/.

Bo samopomoc chłopska ważna jest! Mąż może oczywista zrywać się w nocy zamiast was coby zapakować potomkowi w usta wygotowany smoczek z butelką co tam wasze mleko lub tam inne z proszku przebywa. Tylko, że faceci mości państwo… Tja… dyżur Pani matki nigdy się nie kończy, bo chłop może zaspać i rano znajdziemy nasze potomstwo po pachy umazane wiadomo czym z brzuchem przyklejonym do kręgosłupa. A chłop śpi. Ma dyżur! A jakże! Zapomniał. Zaspał i ten… KTÓREN JA SIĘ PYTAM? No właśnie.

Tym właśnie wątkiem na temat doradztwa GrossBossa dotyczącym patentów zakończę swój wywód o ułatwieniach w obsłudze dzidziusia.

Z poważaniem,
Redakcja


June 14, 2011

Przewodnik po matkach, pieluchach, gilach z nosa via kazus Matki Szefowej GrossBossa ad.1

Dzisiaj będzie zupełnie nowy topic o tem jak to jest być matkom. No więc.

Matkom jest być zajebiście. W momencie zostania matkom, kończy się życie swobodne i bezstresowe gdyż ponieważ kawałek twojego ciała właśnie daje ci do zrozumienia, że po oddzieleniu ma trochę inne potrzeby niż poruszanie się w brzuchu i pociąganie z pępowiny bez mlaskania i ulewania co moment.

W momencie zostania matkom zdajemy sobie sprawę, że wszystkie wyimaginowane obrazki typu: ja leżę i czytam a dzidzia śpi lub. Ja stoję i się czeszę a dziecko maluje portret sąsiadki z labradorem farbom olejnom lub. Ja updateuję bloga GrossBossa w domu a potomek pomaga mi wycierając kurze z szafek w pokoju i pastuje podłogę w kuchni – można sobie w dupę wsadzić.

Od momentu zostania matkom, wpadamy w nawet nie oko ale w samo cyklontornado, które powoduje iż głowa pokrywa się włochem siwym, obok ocząt pojawiają się kurze nogi a kąciki nienapompowanych /jeszcze/ ust opadajom ku obwisłemu biustowi i tja….

Pełne endorfin rzucamy się w pierwszysch trzech miesiącach z obfitym cyckiem hożo do laktatorów / nalepiej elektryczny bo w ręku trzymamy aparat fotograficzny, żeby koniecznie sfotografować swoje nowe dzieło/, zachwycamy się rzadkom kupom / łoj Kupa Statysta mówię Państwu miałaby tu raj, tylko urlopu ni huhu/

Pomiędzy karmieniami wysłuchujemy krzyków dochodzących z każdego kąta mieszkania / takie echo mówię Państwu/, dezynfekujemy siebie, butelki, podłogi, męża, kwiatki na oknie, mawet ziemię w ogródku/ na wszelki wypadek/ i tak spędzamy ten pierwszy kwartał.

Dopóki adrenalina nie zje około 10 kilogramów a my nie padniemy na świeżo wydezynfekowany dywanik w kiblu gdzie własnie wyskoczyłyśmy siku a nasz cycek nadal przbywa w pokoju na wszelki wypadek.

Tja… Matka Natura wie kiedy zaprogramować nam kopa z hormonów nadnerczy.

Po pierwszym kwartale nadal przyklejone do Nikonów lub innych tam komórek zaglądamy w usta dziecku / bo anuż jakiś ząbek albo inne pleśniawki z zapaleniem gardła/ a o kolejnych etapach potem, bo właśnie odstawiam moje dziecko od pieluch i musze wytrzeć podłogę.

Na koniec może cytat Leili dwulatki sprzed dwóch miesięcy

„Mamo otwórz buzię bo musze zobaczyć twój amalgamat”





Z wyrazami.
Redakcja


June 11, 2011

Oto nadeszła chwilka, by wyprowadzić pupilka. Potem wrócimy na chatę. Ja, Kot i buty zębate.




Pix by Ikarus...


Włochy: moje + ombre hair => two tone pony tail / 8 USD/ ==> ebay
Buty: Peep Toe Strap Heels Boots World Electric ==>>
Spodnium: Oh My Frock
Kapotka: SH
Gorset: Restyle
Bransoleta: Indie
Ear Cuff: Alchemy Gothic ==>>
No i lakier: Mirror Nail Effect ==>> Croydon / Sprzedam jeden srebrny jakby co pisać na maila. Cena 55 PLN/
Prezencja: Zebrzana Nadworna Nocna
Statyści: JW :)





May 23, 2011

Yasmino moja duszko, coś powiem Ci na uszko....

Mistrzu Ciaściasty - krzykniem gromkim głosem/ Spójrz no na potomka - co wgryzł się w Twój wyrób, szczęką oraz nosem :P



Pierwowzórki:

+ Produkt Masowy dla Nieletnich Ogladaczy YouTube

May 8, 2011

Es mayo. Piscina vacía en el sol. Y la falta de agua. Ce O para usted fak.

* Jest maj. Pusty basen w słońcu. I wody brak. O żesz f**k.

Pix by Ikarus

My Facebook.


Włochy: Colour two tone wig ==> ebay.com /8 USD/ + Red colour exension /0,99 USD/
Dress/tunic: DIY. ElSpaniola z żyrandola
Obów: ebay.com
Okulczyk+Brancelota: Joanna from the Bark :)
Pierścionek: Indie
Oczy: Doll Eye Circle Lenses 14.50-15.50 Barbie Big Size Circle Brown
Prezencja: Basenno NaDworna ==>> W Małym Dworku /thnks Cezary :)/
Statyści:

April 20, 2011

Fashion Fict Faction by LMProduction. Altanniki czyli rozważania o Rożowym Zdziśku

Wróciłam drogie dzieci. Rzuciwszy się na telewizor obejrzałam jakiś czas temu niezwykle interesujący dokument o rajskich ptakach i altannikach.

Ponieważ ja to zawsze, odniosłam to do homo sapiens i oto moim kakowym oczom ukazał się pląsający Pan Józef Szewczyk z Grodziska Mazowieckiego. Dlaczego z Grodziska to nie wiem, ale jednak.

Co by było gdyby faceci zachowywali się jak altanniki rajskie ptaki z Nowej Gwinei? ( z zaznaczeniem, że albo altannik albo rajski albo oba naraz)

W wieku 10 lat na łbach zaczęłyby wyrastać im pierzynowe kolorowe włoski. Chodzili by z temi włoskami chyboczącymi się na boczki jak koguciki. Następnie pierze nabierałoby bardziej gejowskich odcieni i rozprzestrzeniałoby się na pozostałe częśći ciała. Kobiety odrózniałyby ich po kolorach.



- Który to twój?
- Ten różowy. Zdzisiek.
- Ten z utrefionym lokiem?
- Nie. Ten w żółtej bluzce z zielono kokardko co ma zrobione dwa kucyki. Widzisz?
- No… Fajny jest…
- Twój też jest fajny. Takie ma ładne pomarańczowe skręty na piersiach. Pasujo mu do szminki! . A jakie ma wąsy. Na co czesze? Zakręca? Na wosk?
- Nie… Jaga Hupało mu przycina. Potem zabiera te obcięte niebieskie ze szczeciny i nalepia na tapetę w domu. Całą chatę mam wyklejoną suszkami, kawałkami Zdziśka i kawałkami Romana Kowalczyka
- Romana?
- No tak… Zdzisiek go wczoraj ogolił. Upiergolił nożem do chleba zielone warkocze i przywiązał do żyrandola. Potem zawiesił na końcach dzwoneczki ze Świąt Bożego Narodzenia i trochę bombek. Działo się wieczorem. Zdzisiek uczesał się w koka, umalował ochro przykleił cekinnum na sutki i poszedł w miasto!

- Ciężko mamy z tymi facetami. Niby mieszkajo w domu, a latajo po nocy i świeco zadem, żeby zapłodnić te z Mickiewicza.
- No tak… Zdzisiek już nie lata na Mickiewicza. Przeniósł się na Ursynów. Tam jest więcej zdrowych sztuk.
- Fajne jakieś?
- Iiiiiiii tam. Takie szaraczki. Nic szczególnego. Celulitis i łysina. Do tego po 7 dzieci. Każde z innym. Jedno zielone, drugie żółte a trzecie różowe po Zdziśku. Ja to Zdziśka bachory od razu rozpoznam!

- No… popularny ten twój Zdzisiek…


Było by wesoło. Modnie umalowani szefowie tańczyli by w przerwie na lunch z przyrodzeniem obwiązanym czerwoną kokardką, w toalecie męskiej nie można by się dopchać do lustra a ja miałabym swięty spokój.