Translate

June 19, 2012

This is how she looks after she run away from my head :)


Kiedy zobaczyłam jak zaprojektowane są abaye w Arabii Saudyjskiej, z całym tym Batmanem latającym wokół, z doskonale / ekhe nie u mnie ale pracuję na tym hula hoopem/ zarysowaną talią, ustaliłam z naszym krawcem z Luxoru, co nastąpiło poniżej. I jakem odebrała te moja abaye, tak się w niej zakochałam od pierwszego wejrzenia, a kiedy ono się skończy, to nie wiem :)

Krawiec mój ulubiony wydłubał tę szatkę dla mnie z namaszczeniem, o czym poinformowałam z wielkim wrzaskiem paszczom "łomatkozcórko!!!" cało Hurghadę.

Abaye egipskie, smukłe jak flakon perfum maja w sobie coś co mnie porwało kilka lat temu jakem się ZADała z , zaś te z Saudi Arabia są dla mnie po prostu idealne, więc bez zbędnych słów zostawiam Was z nowym postem.





Z naszymi przyjaciółmi z Anglii. Pozdrawiam!



You need something? Don't be shy to write me an e'mail. My Facebook.

17 comments:

mess-around said...

super:)

GrossBoss said...

dziękuję moja duszko. Mój najulubieńszy krawiec wyszykował mi jeszcze takie dwie ale z innymi dodatkami. Będą wkróce :)

Kalina said...

nieco mroczne, ale fajne kiecuszki ;)

Anonymous said...

Swietne sa rzeczywiscie z tym wcieciem w talii. Te egipskie to jak namiot, a ta Twoja to ekstra kieca.

Anonymous said...

pieknie, naprawde i pasujecie razem do siebie jak nikt inny!

a-good-buy Moja moda said...

O kurcze! Ależ ładna ta kiecka! (bo to kiecka jest tak? Pytam, bo ni w ząb się nie znam i nie wiem czy pod tą abaję się coś zakłada czy to już kompletny strój sam w sobie) :D

Nancy Irving said...

Śliczny ten regiony kostium. niestety nie jestem w stanie przeczytać tekstu (ta czcionka jest zupełnie nie czytelna :() a szkoda, bo chciałabym dowiedzieć się co masz do powiedzenia...

GrossBoss said...

Agoodbuy. Pod nią się zakłada uhm... bieliznę?

Nancy. Mnie też wczoraj szlag trafił. Żadna z czcionek interneowych na blogger nie działa i takie zawijasy mi sie wyswietliły. Wrzuciłam na Arial, żeby nie wydziwiać :)

Kalina... mi pasuja bo ja gotyk mam we krwi :)

milena milak said...

świetny "Batman", szefowa.

agg said...

przepiękna jest!

cradlee said...

Twoj Krawiec spisal sie na medal.
I mimo ze to nie moj styl, to podziwiam Cie w tym i zazdroszcze mozliwosci :)

GrossBoss said...

Cradlee usciski!!! Napisze Ci email zaraz w naszej sprawie :)

Agg chłodzi lepiej niz maxi, słowo :)

a Twoja gebuchne Milak, zawsze mi miło zobaczyc na Ego :)

inka said...

Ah uwielbiam twojego bloga i dzięki ci że oglądając go nie myślę "hm widziałam już z tysiąc razy takie zestawy ubrań":) pozdrawiam Inka :)

Anonymous said...

Niesamowite są! Ta którą masz na sobie i ta z tyłu, z takimi plisowaniami z przodu - cuda po prostu. Pokażesz je wszystkie dokładnie, tak oddzielnie? Jeny, ja przed zakupem wszystko muszę przymierzyć, wiec jeśli w końcu kiedyś wybiorę się do Egiptu, to będę musiała zajść do Twojego sklepu. Naprawdę nieziemskie.:) A te rękawy są jakoś trochę oddzielnie, czy to jest wszystko razem?

GrossBoss said...

W abayach jedyna przeróbka to skrócenie na dole :) zawsze są szyte na około 170-175 i potem Pan Krawczyk skraca :)
Pozdrawiam w zadyszce bo właśnie wytworzyłam nowy film. Wrzucę jutro rano :)

Blu*M said...

UOOOOO, ZJAWISKOWA. chetnie bym w tym Twoim sklepiku pobuszowala :)

Asia (ethnodesign-blog) said...

przepiękna, toż to cudo normalnie jest.