Translate

February 11, 2011

Rzecz o hormonie będzie dziś na stronie. Fashion Fict Faction by LMProduction

X kontra Y-grek. Odwieczna walka chromosomów każdego w końcu dopada. Jako dziecko biegasz sobie swobodnie udając kobyłę i wydając odgłos paszczą „iHaaa! IHaaaaa!” z patykiem między nogami na końcu którego to patyka dynda jakiś frędzel. Paszcza ci się nie zamyka kiedy na przerwach udając, że cię nie ma bawisz się w chowanego albo nie udając, że cię nie ma zaliczasz kolejne etapy rozrywki szkolnej. Berek, podchody na WF-ie, skok w dal, dwa ognie.

Czasami próbowałam grać w nogę z chłopakami ale mój jedyny sukces polegał na przyjęciu podania na płaską wówczas klatę i uratę oddechu oraz funkcji życiowych na czas nieokreślony. Grałam również w kosza, ale rozbiłam się o ścianę. Znaczy się myślałam, że to była ściana. Myliłam się. To była moja duża koleżanka Agata, która stanęła mi na drodze. Efekt. Upływ krwi z dwóch dziurek nosowych , i wizyta u pielęgniarki wyglądając jak żżulona prostytuta z Pigalaka po konfrontacji z alfonsem.

I oto pewnego dnia hormony ruszyły! Koniec z dziecinnymi zabawami na boisku! Tego dnia obudziłam się rano a poziom estrogenu skoczył mnie z 5 do 500 mililitrów na cm2. No i zaczęło się. Wieczorne łkanie w poduszkę, którą tuliłam do siebie udając, że to jeden członek kapeli WHAM i wzdychając:- Dżordż! Och nie... Dżordż! Zabierz ręce Dżordż!
Potem moja niezachwiana wiara legła w gruzach bowiem okazało się, że Poduszka-Dżordżmajkel to gej. Potem okazało się, że GrossBoss to też półgej i zamiast Dżordża chce przeleciec Sandrę naprzykład. Albo Madonnę naprzykład. ale to już inna historia.

Na zmianę więc moja poduszka nosiła imiona Dejvamastejna z Megadeth, Lindyevengelisty, Szinedokonor, Dżenegosimmonsa z Kiss, Sandry, Tomasaandersa z Modern Talking i setek innych obu płci osobników, które przychodziły i odchodzili jak niewiemco. Chromosomy X napiergalały się równo z Y, co doprowadzało mnie do białej gorączki, bezsenności i porzucenia dwóch kucyków, kokard, świadectw z czerwonym paskiem, sandałów,podkolanówek, wdziania koszulek z napisem Exployted, Kreator, Sepultura, White Power,Pink Power, Girl Power,Stupid Power, Jestem Dziewicą ale to bardzo stara koszulka, ogolenia się za prawym uchem i powieszenia na nim całej galerii z zadka koguta o złomie nie wspomnę / co jak widzę wraca teraz w postaci ikon portalu Szafa.pl co som najbardziejmodniejsza acz młodsze odemła o lat całych 15-ście/ , zrobieniu w nim trzech nowych dziurek, zakupu za dużych glanów, w których wyglądałam jak Królik Bugs w wersji hardcore.

Doprowadziło mnie to również do dokładnej analizy swojej rozchwianej psychiki, która nie była w stanie poskładać się do kupy przez kolejne kilka lat. Nie mówiąc już o całej galerii na mojej twarzy.



Jedyne co mnie ominęło to pierwszy zdatny do golenia meszek pod nosem, noszenie fryzur na Bułgarskiego Rockmana i zestąpienie jąder. Dziękuję :/ Poczekam sobie spokojnie na menopauzę...


February 6, 2011

Zabytek klasy "Trupkondo", trzeba niezłego mieć brave'a - by nie wpaść w dziurę w Ruderium razem z kapotką z Punk Rave'a

Pix by Ikarus

Włochy: Moje + włosy na taśmie- human hair 60cm /Qingdao China 8 USD/
Spodnium: Troll
Bluzka: prezent z Indii
Kapotka: Punk Rave ==>> ==>> alibaba.com
Obótki: Bruno Premi
Adder Bite Ring: Alchemy Gothic 2010 Collection
Prezencja: Ruinno Strachliwo Wiatrowo Dziurna
Statyści: Brak :'/

January 31, 2011

Dzisiaj post taki. Passecropp zMIĘTOlony z khaki. Za to prośba rzadka. Mam już pas, więc dajta mi gnata do zadka.


Marynarka: Cropp
Spodnium: SH
Pasek: SH
Koszulka: Na lewo strone
Obów: Jorgnęłam Hilary Duff. Kinky brown ==>> www.ebay.com
Kolczyki: HaM
Pierścionek: DIY
Prezencja: Korytarzowo Wujowetoświatło Przedgębno Styropianowo Naschodna
Statyści: Brak


Przyszła chwila wiekopomna. I targajom mnie emocje.
Bo radocha je ogroma. Mała Leila ma farfocle!
Otarł z gila nos, wzruszony GrossBoss



January 27, 2011

Na deprech działa, jedna rzecz mała. Alga SPAtysta - rzecz oczywista. Fashion Fict Faction by L.M.Production


Organoleptyka jest bardzo ważna w moim życiu. Z tego własnie powodu w 2005 wyjechałam po raz pierwszy do SPA, żeby zobaczyć jak to jest. Świeżo po "rozwodzie". Po pierwsze końmi mnie musieli wciągać do pokoiku, gdzie czekał na mnie klon mojej żony. Będącemu w rozpaczy człowiekowi wydają się różne rzeczy a prozac nie zawsze tak zadymi ci dyńkę, żebyś nie miała omamów. Okazało się, ż Redakcja omamów nie ma.

Czekałam tylko kiedy dostanę zapaści emocjonalnej. Udałam się do recepcji i półgębkiem zagaiłam, żeby koniecznie zmieniono mi Klona [byłej] żony na innego osobnika. Najlepiej brzydkiego z zepsutymi zębami o dużych łysych plackach na nieforemnej głowie, z płaskim biustem, zezem i bez charakteru. Kierowniczka SPA zmarszczyła się jak purchawka i sycząc uświadomiła zdołowaną Redakcję, że u nich to tylko sama pierwsza klasa. Dostałam jednak dziewcze, które nie działało na mnie tak jak poprzednie.

No i tutaj nastąpił następny problem. Problem polegał na tym, że GrossBoss w 2005 był jeno zaliczką na kobietę i wszystkie gacie jednorazowe z krepiny co je miłościwie każą nazad kłaść mogę wykorzystać w sposób inny. Najlepszym było by przywiązanie mi do nog sznurka i puszczenie na wiatr jako latawca. Gacie rozdęte do niebotycznych rozmiarów uniosłyby mnie wysoko - hen wysoko na niebie a potem by pękły. Miałabym z głowy depresję. Został by ze mnie smutny placek na łące Zdzisława Maślaka, który po zeskrobaniu zapakowaliby do pudełka po DVD za 99,99. Byłoby oszczędniej. I nie miałabym więcej zmartwień.
Zamiast tego kazali mi podtrzymywać galoty a poza tym być tylko w tych galotach.


Teraz poproszę o uwagę wszystkich samców co chcą się dowiedziec co ich żony robią w SPA.

Otóż uwaga!
(...)
(...)
W SPA żony śmierdzą...

Najpierw brzydsza kosmetyczka siłą oderwała moją jedną rękę od "rozmiaru ą" a potem drugą rękę od gaci.Potem zaciągnęła mnie na kozetkę. Tam rzuciła się na mnie z pastą, którą zdarła ze mnie naskórek. I prawie gacie. Czując się jak biedna, odarta do gołej skóry dzieweczka, powlokłam się pod prysznic, gdzie spłukałam z siebie łupinki i resztki gaci. Dostałam nowe - równie wielkie gacie a potem baba pokazała mi trumnę.

Trumna wyglądała jak sarkofag z Gwiezdnych Wojen i wyścielono ją w środku folią do żywności Jan Niezbędny. Chyba Jan Niezbędny bo była gruba i mozna było zawinąć w nią kanapkę. Kobita kazała mi a potem moim galotom położyć się na Janie Niezbędnym. No i się zaczęło. Najpierw na "rozmiarze ą" wylądowała kupa. Kupa była zielona i śmierdziała jakniewiem. Podobno miała nawet imię.
.

Babka rozsmarowała to na mnie od stóp do głów. Czułam się jakbym leżała naćpana na wybrzeżu w Szczecinie, w zatoce rybaków, którym zepsuły się flądry w sieci ananas smród leci.

To była opowieść o ananasie.

Kobita owinęła mnie folią, i zamknęła trumnę, abym się ugotowała z tą algą pod folią. Łeb Redakcji wyglądał pewnie nieco rozpaczliwie a warkoczęta umazane nieco w kupie śmierdziały podwójnie, bo nie były owinięte. Czułam również, że galoty leżą nieco obok zamiast mnie ukrywać.


Powiem jedno. Te 20 minut to było coś. Ale te 10 następnych to dopiero było coś. Redakcja skrobała się pod prysznicem własnym paznokciem wyobrażając sobie jak biedne Kupo-Algi rozgniatane są na części pierwsze a potomkowie Alg znajdują sobie nowy dom pod moimi pazurami. Na drugi dzień spod pazurów kiełkują mi glony Morza Martwego a ja zostaję pierwszą kobietą połączoną z rośliną. W dodatku kobietą z depresją.

Cały wieczór siedziałam w pokoju hotelowym, żeby przysłowie nie stało się ciałem. Moim. Za drzwiami pewnie przewaliły się w tym czasie tabuny śmierdzących rybą biznesłumen co je stać, żeby wydać 200 zeta na to aby śmierdzieć. Mnie nie stać. Chociaż...
Samica zrobi wszystko dla urody łącznie z wejście w gówno. Muszę tylko odczekać trochę, żeby zobaczyć czy ja też się zaliczam do tej kategorii.

Ale pomyślę o tym jutro...




January 23, 2011

No dobra. Zażyłam karoten, lecz posprzątałam eeeeee... potem?

Pix by Ikarus

Let me to present you - Orange is new SPRING / wiem... wiem.. dzięki. obaczyta za 2 miechy jaki koolor będzie rządzić/

Włochy: Moje + włosy na taśmie- human hair 60cm /Qingdao China 8 USD/
Spodnium: Monton
Buty: Rock Rider ==>> www.ebay.com




Kurtka: Ach... kurtka.. :) PRO-TEK to firma, która jako jedna z pierwszych zaczęła zaopatrywać rynek muzyki techno i elektro. Można powiedzieć iż noszę new modern vintage normalnie :) Pracowałam w 1994 w pewnej firmie, która była jedynym dystrybutorem tej marki na Rzeczpospolitom. Dystrybuowała Mociumpanie Pro-Teka całe 3 miesiące, po czem stwierdziła, że tu jeszcze nie narodziła się grupa docelowa. HALO! A JA TO CO WURWA? Cała jedna grupa docelowa! Wydałam na Sexmisję pół swojej pierwszej pensji i tylko mi "wurwa mać" smutno, bo jak widać PRO-TEK poszedł z torbami :'/





Słuchawki" BOSE + DIY - ciepło mi w małże jak nie wiem :'/
Prezencja: Zastudzienna Thiefowo Witaminowo Szczoteczna





Statyści:



Dzisiaj notka taka. Ot kazus Pleśniaka. Fashion Fict Faction by LMProduction

W czasach szkoły średniej trzeba było się wyróżniać. Człowiek zaczynał się wyróżniać jakąś godzinę po odebraniu swiadectwa 8 klasy. Dla mnie był to rok 1990. Ponieważ jestem już stara i muszę sobie obetrzeć chusteczką brodę, bo mi się ulało, pozwólta drogie dziatki, że się oddalę na moment

(...)
(...)
(...)
(...)
Dobra.

W roku 1990 największym marzeniem dziewczyn było zrobienie sobie na głowie czegos w rodzaju pleśniaka. Zazwyczaj robiono go w domu wspólnie - matka, ciotka i babka. Czekano na ciebie jak stado sępów, aby rzucić się na twoją czcigodną i czerwono-paskową łepetynę z cuchnącym płynem Poleny Urody i workiem plastikowym zawierajacym tak zwane "drewniane kołeczki" To był ostatni moment aby zapamietać jak wyglądają twoje prawdziwe włosy i brak łysych placków w przedziałkach.

Pełne napięcia, czekały więc dziewoje na okazję namalowania sobie kresek w środku oka czarną kredką i nałożenia na usta szminki w kolorze Zagjeb-Mnie-Różowym-Tłuszczem. Oczywiscie jak tylko już się z tej szkoły wróciło z odpowiednim świadectwem. Niektóre nie wytrzymywały napięcia i już malowały sobie tą kreskę w środku oka na szkolną dyskotekę. Do tego zakładały zazwyczaj bluzkę z Rożyckiego i czarne lakierki z kokardką oraz dżinsy marmurki. Stały więc sobie lekko spłakane od tej kredki pod ścianami i mełły w rękach nerwowo owe bluzki.

Ale wróćmy do pleśniaków.

Trwała była marzeniem i wejściem w dorosłość. To, że 14-latka w ciągu dwóch godzin przeistaczała się w 40-latkę to już inny problem. Bo to był moje drogie dzieci tak zwany okres przejściowy. Ha! A co było dalej...? Odrost, żel beton i MOKRA WŁOSZKA Tja... W roku 1990 pojawił się istny wysyp mokrych włoszek. Na ulicach królowały wszystkie kategorie:


- mokra blond włoszka
- mokra czarna włoszka
- mokra ruda włoszka
- mokra siwa włoszka
- mokra blond włoszka z odrostami czarnymi
- mokra czarna włoszka z odrostami siwymi
- mokra ruda włoszka z odrostami blond
- mokra blond włoszka z 2 centymetrowym przedziałkiem w lewej
- mokra czarna włoszka z 2 centymetrowym przedziałkiem pośrodku
- mokra ruda włoszka bez odrostów


Z mojej mokrej włoszki nic nie wyszło. Redakcja została niecnie pozbawiona babci z płynem do trwałej, który miał mi spalić włosy w wieku lat 14-stu. Pierwszego pleśniaka i pożegnanie z przeszłością przeżyłam jak miałam lat 17-sie. A mokra włoszka prędzej wyszła by mi spod pachy niż na głowie. Chodziłam z pieprzonym baranem na głowie dwa miesiące dopóki mi się nie połamał. To może wystarczy na dziś tych wstrząsających relacji, bo mi się zarost na nogach skręca...


Uszanowania
GrossBoss

p/s A wszystkich co mieli Pleśniaka lub chcieli ale im nie wyszło, zapraszam na wesoło platformę domowo gdzie razem z Lulią Matulek takoweż wyszperywujem ==>>

January 17, 2011

Fashion Fict Faction by LMProduction

Dzisiaj zajmiemy się problemem. Dotyczyć on będzie mężczyzn metroseksualnych. Jest to moi drodzy szpan ( afu! jak mogłam użyć tak przeterminowanego słówka). Jest to moi drodzy trend wywodzący się z tego, że na przykład babcia Redakcji zaszła nie z gorylem a prababcia Redakcji nie miała brody i włosów na klatce piersiowej. Oznacza to ni mniej ni więcej, że cywilizacja ruszyła a wraz z cywilizacją ruszyły najpierw lepianki, gdzie Bożydar razem ze Światowidem wypalali sobie wesoło mieczyki z brązu i żelaza. W kącie Anna Dymna gotowała kaszę jaglaną i omastę.

Bożydar ze Światowidem odznaczali się śmierdzącą pachą i pachwiną, kudłami jak żubr ( dziękujemy Sponsorowi) i kapciami plecionemi z rzemyków. Potem nadszedł Kazik Wielki i wszystko sie popieprzyło. Zburzył lepianki i chatki aby wymurować. Kazimierz nosił na twarzy potężną brodę, także ni wuja pana nie powiem wam czy był metroseksualny czy nie, bom gęby nie widziała a szatki nosić musiał wyhaftowane jak kierpce górala. Potem nie pamiętam, bo przez 11 wieków rządzili tacy w sukienkach co podobno byli duchownym i ciemnota chłeptała wodę z misek wielbiąc Boga. Śmierdziało wszędzie i wszystkim a nędzne chatki roiły się od Klonów brudem obrosłych.

Seks więc istniał ale chyba robiono to po kryjomu, bo ci w sutannach palili ludziska na stosach za posiadanie koguta. Jakiegokolwiek. Lepiej było zatem swego trzymać w portkach na uwięzi przewiązanego parcianym sznurkiem. Wraz z rozwojem cywilizacji, kiedy Bohunowi ostały się jeno wąsy jak dwa farfocle a wygolona główka obwitowała tylko w grzywkę a'la Popers, pojęcie metroseksualizmu było jeszcze tak znane jak budowa naturalna Melmak. Bohun jechał pachą równo tak jak jego dziad i pradziad o babce nie wspomnę. I oto moi drodzy doczekaliśmy się Renesansu czyli jednym słowem Oświecenia Secesyjno-Romantyczno-Pozytywistycznego ( chyba wybrnęłam :/), gdzie mężczyźni-dziewico-geje opiewali przy pomocy lutni wdzięki okutanych w szerokie kilometry spódnic kobiet.

Kobiet świecących biustami jak reflektorami zza krzaka. To był na prawdę trudny okres. Ludziska maczali se gęby w pudrze i rysowali pieprzyki gdzie się da ==>> . Na głowach nosiło się białe włosy metrowej wysokości a w dłoniach wachlarze i trzy kilo sygnetów. Gdyby nie Younki ni wuja pana nie mogłabym wam powiedzieć kto jest kto. Baby ściskały się gorsetami a panowie nie wiem czym ale im dydków nie było widać. Stąd moja rozterka.

Ponieważ pokolenie renesansowe popsuło sobie cerę z braku Este Lauder ( Sponsorowi dziękujemy, bo wiekowy prawie jak wiek był założyciel płci naszej i gratuluję mu dożycia 98 lat) zrzucono owe łachy, bo się facetom falbanki wkręcały w koła powozów. W sumie mogę powiedzieć że oni już...już prawie ale jednak nie :/ Kiedy Ford wypuścił gazika, zaczęła się w końcu rodzić moda na bycie trendy. Nagle okazało się, że większość facetów ma za małe ...ekhe! Bez względu na rozmiar zaczęto dążyć do tego, aby sobie przedłużać za pomocą koni mechanicznych. Kiedy ci co mieli kasę już sobie przedłużyli, znowu zrobiło się nudno. Raz, że wszystkie wozy wyglądały tak samo a dwa, że coś trzeba było zrobić, żeby zacząć się wyróżniać.

Co bowiem czynić w sytuacji, kiedy umawiasz się z damą, a ona wsiada do faceta w meloniku, który zatrzymał się na chwilę przed jej domem, żeby podłubać spokojnie w nosie, bo a nuż widelec trafi w słup podczas dłubania? Wtedy to poczęto eksperymentować z zarostem własnym i cudzym. Pojawili się masowo wąsokrężcy i golibrodzi, którzy za pomocą mazideł poczęli robić misterne loki pod kichawami dżentelmenów. Goście z wielgachnymi wąsiskami mieli pewnie na myśli to, że rozmiar poznaje się po obsmarkanym papilocie.

Teraz mówi się "Idę się opiergolić na pałę" a wtedy " Zdążam do golibrody utrefić wąs" Nie wiem co lepsze. Porysować się o czachę czy ufajdać w brylantynie. I tak właśnie moje drogie duszki to idzie. Kiedy wozy stały się szybsze od pociągów, kobiety założyły spodnie i zaczęły rządzić a na ulicach poczęły królować garnitury od Pierra Cardina nadeszła wreszcie era metropolii. W miastach znowu pojawiły się szczury. Mają 180 cm wzrostu wzwyż, krawat a na szyi smycz z kartami wstępu i kluczami do biurek. Pachną tak, że Bożydar z Kazimierzem Wielkim prędzej ołysieliby od samego zapachu niż dali się tak oszpedzić.

Metroseksualni mężczyźni. Nie tylko ulepszają swoje ciała w najdroższych gimnasionach, chodzą na solarium ale oddają się również w ręce chirurgów. Odsysają tłuszcz, poprawiają powieki, zmarchy, brwi i dupy. Normalnie chciałam tu nadmienić, że już poprostu protestujemy! My - Blade kobiety z nosami jak kilofy! ( Powiedziała Redakcja zza winkla, bo się kamufluje, żeby nie odstawać) Co to jest! Depilacje, liposukcje, dermabrazje i to całe krojenie gęby, żeby lepiej wyglądać za biurkiem. Normalnie nienormalne normalnie! Dobrze, że Metroseksualny kojarzy mi się bardziej z onanistą w metrze lub z gwiazdorem porno, z przyrodzeniem słonia. Bo wiecie wy-metroseksowni Amerycan Psycho... Nie musicie być piękni.



Wystarczy, że ja jestem.

Z wyrazami GrossBoss