Translate

June 11, 2012

No więc nie mam racji. Rzecz o dystyngacji.

- Staszk jezdm - powiedział do mnie pewien starszy dystyngowany Pan, który właśnie akurat w tej chwili nie był dystyngowany. Starszy i owszem ale jak na mnie chuchnął polsko wudko tak mnie normalnie cała Hurghada sie zaświeciła na czerwono z odcieniem fijoletu, który aż bił z jego nosa.

Praca z Klientem mociumpanie nie jest łatwa. Staszk pierwsze co zrobił to złapał ceramiczno malowano popiołke, która ładnie stała na półce i wyryczał "YLE!"

Jako,że nie drogo, natychmiast dołozył starań aby nie poplatać sobie palców wysupłując z ZESTAWU TURYSTY NAPIERŚNEGO trzydzieści funtów, złapał popiołke i strzepnął w nią peta, którego cały czas trzymał pomiedzy palcami drugiej dłoni.

Ech :)

Jako, że Wam obiecałam moje duszki, tak i wlepiam dzisiaj ciąg dalszy dzieł Magdalą, które notabene też wczoraj o mało zostały nie zdarte z mych małzy przez niejaką Heidi.

Heidi - kobita postawna o postawie Elsy Tygrysicy / kto oglądał to wie/ złapała mnie za sutaszka grubymi paluchami, pomiedliła i wyszprechała "SZUUUUUUUUN!"

Ja na to danke szun ale mój sutasz to nie nędzne podróbki maszynowe tylko DZIEŁA a jak dzieła tak ja chociu za te kolczyki 150 zeta czyli 300 funtów. Helga zmełła swych sznurkowych usteczkach nadobne słowo, po czym powiedziała, że przyjdzie jutro.

Niech nie przychodzi. W zielonym jej nie do twarzy. Lepiej niech sobie zamowi turkus z mietą. Modne i czerwony nie odbija się od mięty w trupią magentę.

Uściski!
GB



You need something? Don't be shy to write me an e'mail. My Facebook.

FB shop soon.

June 10, 2012

Raz dwa trzy. Zamieszki w Hurghadzie jak się patrzy.

Wyjazd upływa mi na odpoczynku ale też jak widzicie na ogromnej pracy, którą włożyliśmy w otwarcie LOKO. Wszystko począwszy od alabastrów z Luxoru i całych egipskich mnogości poustawianych na półkach po reklamę, ulotki i całą resztę pochłaniają mnie uhm... bez reszty?

Hotele stoją, miasto cały czas żyje, rusza się, tętni. Po ulicy przechodzi dziennie tylu gości z Europy, że jakby ich zebrać w jednym miejscu to by nawet flashmob sie nie udał. No cóż. Pożyjemy zobaczymy. Na szczęście handel nie jest moim jedynym zajęciem i bardzo licze na to, że jak już się przeprowadze na stałe, bedę miała co robić. Ciężko nad tym myslę, możliwości mam dużo. Jestem kobito z głowo jak to się mówi, więc dopóki turyści nie ruszą zadków z hoteli / gdzie notabene ci co nas odwiedzają informują iż "Pan rezydent zabronił wychodzić na ulicę bo tutaj jest niebezpiecznie"/ Nie wiem w którym miejscu jest niebezpiecznie, ale jak czyta to jakiś rezydent to niech się uda do mnie. Mam tutaj szakusz von młotek. Pożyczę. Niech się puknie w łeb na zdrowie. Moim zdaniem najbardziej niebezpiecznie jest w hotelu po popijawie zapobiegającej Arabskiej Sraczce vel Klątiwe Faraona.

Może biura podróży, żeby sprzedać mniej wycieczek instruuja rezydentów, żeby uwięzili Prawidłowego Turystę w hotelu. Nie wiem.

Na szczęście nie wszyscy siedzą w hotelach. Dwa dni temu spotkałam nawet Polaków co mieszkają pół kilometra ode mnie. Nagadać się nie mogliśmy na temat wiadomy czyli tego gdzie można w Hurghadzie znaleźć zamieszki.
Ja wiem gdzie. Na przykład jak się posłodzi helbę uachat'o nos malaga i zamiesza. Zamieszka jak się patrzy hohoho.

A poniżej nasi przemili goście z Polski, którzy po 19 nieprzespanych godzinach trafili do nas i jeszcze zahaczyli o morze Czerwone. Na piechotę :)

June 9, 2012

Magdalą Sz. Sutasz

Jak obiecałam, wrzucam Wam dzisiaj jedno z dzieł mojej przyjaciółki Magdy, która to ręcznie w swoim domku jabłkiem, ciastem i ciepłem pachnącem wyrabia. Kto wie jak powstaje sutasz ten na pewno uświadomi tym, którzy nie wiedzą ile godzin szycia to wymaga. To dlatego zawsze uważam i uważać będę taka bizuterię za dzieło sztuki. Magdalą spędza nad taką bransoletą około dwóch dni a kolczyki też jej się w rękach nie palą. Jak to mówią mociumpanie. Robota tylko dla cierpliwych.

Jak po pół godzinie wykonałabym sobie prędzej sznur na szyję z kordonka a kamyki wlepiłabym sobie w gały, żeby lepiej nie widzieć bo już i tak bym nic nie widziała.
Jeśli Wam się podobają owe śliczności, piszcie mi na e'mail albo na piechotkę w Hurghadzie. Custom made jak najbardziej też jak macie ochotę :)

Pozdrawiam,
Lea


p/s przepraszam za moje opaznokciowanije


You need something? Don't be shy to write me an e'mail. My Facebook.

FB shop soon.


UPDATE :)
BIGGER is better

June 8, 2012

5 minutes ago in Hurghada :)))

Jak widać nie jestem na kompletnym zadupiu i sie przygotowałam jak należy. Jak należy sie przygotowac to każdy Polak za granicą wie. TVP Polonia zamiast pokazywac przygotowania w strefie kibica i na stadionie wyemitowała własnie tuż przed meczem i otwarciem mistrzostw nadobny wurwa program gastryczny oraz o zapchanych cholesterolem żyłach. Jak również poradnik o tem jak przeżyć po kolonoskopii i nie zwariować. Gratulujemy załodze TVP doskonałego rozeznania w tym CO POLACY 8 CZERWCA 2012 O 19.00 CHCĄ ZA GRANICĄ OBEJRZEĆ.

Dobra.

Mecz obejrzeliśmy na niemieckim kanale, gdzie srogi konferancjer usiłował wymówić "Koko ko Hreurhroszpoko" na wszelkie sposoby ale połamał gębę, więc sobie darował :)

Uściski dla Was i dla mojej drogiej Mgdalą Sz. która mi przecudny Sutasz wykonała przed samym wyjazdem. Artystka moja droga i przyjaciółka obdarzyła mnie tym ślicznym kompletem na 22 godziny przed odlotem, a ja dzisiaj po raz pierwszy ubrałam się odświętnie czyli w moje barwy narodowe / na czarno/ aby skarby te radośnie Wam wszystkim zaprezentować jako początek tego, co bedziecie mogli wkrótce u mnie na blogu obejrzeć.

Post sponsowali: nasz nowy bannej LOKO z Leilą w roli głównej jak również Fajeczki Wodne, Taboret oraz Melasa Hopsasa do wyboru do koloru.
Masalama :)))

p/s moaaaar tomorrow

June 5, 2012

Product review from Loko. Use THIS for Egyptian Oko :) Arabski makijaż Kohl & Kajal

Witam Was dzisiaj z Hurghady gdzie mamy aktualnie 45 stopni. Ulice puste. jeden prezydent dostał dozywocie z możliwością apelacji / z której na pewno skorzystają adwokaci krwiopijcy/, drugi własnie się wybiera. Z której opcji nastanie nam nowo rządzący, zobaczymy.

Grunt, że jest bardzo spokojnie, na tyle, że ulice sa wyludnione jak w jakimś mieście upiorów.

Zawsze mnie dziwi dlaczego turyści siedzą na zadkach w hotelach zamiast wyjśc na miasto. No cóż. Może wolą leżeć najpierw plackiem na plaży a potem plackiem na brzuchu, bo zadki maja tak spalone po użyciu filtru 20 zamiast 50, że parę dni mają z głowy.

Dobra.
Dosyć tego użalania się na ekonomią.

Dzisiaj mam dla Was cacuszko w postaci review arabskich kosmetyków do makijarzżu oka. Kto mnie zna, wie, że od wielu lat kocham i używam w różnych konfiguracjach przeróżnych eye-linerów.
Linery które mamy dostępne w pędzelkach jako płyny sa na prawdę niezłe i niekoniecznie musze byc bardzo drogie. Ja jestem wierna takiej jednej firmie, której nie wymienię ale która kosztuje tylko 15 złotych czyli jakieś 30 funtów egipskich. Mieszam go zawsze z kayalami, które własnie chciałam Wam dzisiaj opisać.

Kohl i kajal róznia się między sobą konsystencją i domieszkami olejków. Kajal jest to kohl rozrobiony w forme wosku, płynu lub szminki i słowo daję jeśli chodzi o poziom czerni nie ma sobie równych. Sam kohl jest suchym proszkiem lub jest lekko rozrobiony. Stosuje się go zwłaszcza w regionach gdzie oko jest narażone na różne czynniki zewnętrzne takie jak kurz i wiatr i głównie u dzieci. Nasza Mama w Luxorze zamacza piórko ptaka w cebuli, potem w kohlu i przeciąga takim piórkiem dziecku między powiekami. Trochę szczypie ale docelowo zabezpiecza oko przed bakteriami i zaczerwienieniem o efekcie wizualnym nie wspomnę, bo efekt jest po prostu piorunujacy jak widać u Leili / na 3 dzień po aplikacji/
No dobra, ale zaczynamy :)

Pierwszymi dwoma kohlami muszę się Wam pochwalić, bo udało mi się zachować oko bez wydłubania go nadobnym patyczkiem :P / żartuję/ Kohle te pochodzą z Pakistanu i są już zmieszane z olejkami i dodatkami które powodują, że nakładają się w miarę łatwo. Ja bym zakwalifikowała je do kategorii tych, które stosują kobiety o migdałowych oczach lubiace kreski po wewnetrznej stronie powieki. Kolor jest obłędny, opakowanie jak widać a aplikacja bardzo prosta.

Moja droga Nesme, która mi asystowała przy robieniu dla was tych zdjęć musiała sobie szorować ręce moim płynem do demakijażu, bo kohl trzymał sie jak mur beton. Pod wodą moje duszki nie schodzi ale płynem do demakijarzu oka bez problemu. Poza tym jak to kohl powoduje iż białko oka robi się bardziej białe a oczy zamiast wyglądac po kilku godzinach przed komputerem nadal są błyszczące i w przyjemnym bejdowym kolorze :)
/ jak kto nie wie co to bejda po arabsku to Wam powiem, że to jajo, a że tutaj wszystkie kury na biało się niosą to wiecie juz jakie macie oczęta po Pakistańskim kohlu/

Hashmi Kohl.
Kohl w proszku. Aplikacja tylko dla wprawionych :)


Hashmi Kajal
Kohl o konsystencji wosku z drobinkami proszku. Aplikacja jest łatwiejsza niz w przypadku samgo proszku, który przy niewprawnej ręce może osypać się na policzki.




Loreal Kajal.
Kiedy Loreal wprowadził w/w produkt wywołał nie małe zamieszanie, bo nie wiadomo było czy to zapalniczka czy kosmetyk :). Musze się tu przyznać, że od samego poczatku byłam zachwycona nie tylko wykonaniem samej oprawki kajalu ale tez jego jakością. Jest wododporny. Kajal ma mnóstwo składników. które powodują, że jego aplikacja jest łatwa i bezproblemowa. Kolor bardzo ciemny. Jedyne co mi sie za bardzo nie podoba to trwałość. Jest mniej trwały od kajali i kohlu który pokazałam wczesniej, a które to wytrzymują nawet 2 dni. Nie zmienia to faktu, że sam jest po prostu bardzo fajnym kosmetykiem, który każda Pani Orientalna i kocie bądź smoky eye lubiąca powinna mieć w torebce :)




Pretty Woman Kajal.
Ostatnim i moim ulubionym jest /hehehe dajta mi milion dolarów and you never see my face again/ Pretty Woman Kajal. Mistrzostwo świata mówię Państwu. Nie dość, że jest podwójny, to do tego bardzo pieknie okraszony złotą oprawką w kształcie szminki i posiada niezwykła moc wykonania make-upu w minutę. Nie będe sie tu za bardzo rozwodzić ale to mój faworyt. Zresztą zobaczcie sami :)


Zapraszam

Zamówienia zbieram na e'mail do 13 czerwca lub kolejny termin około 2 września
Hashmi Kohl & Kajal - 13,00 PLN
Loreal - 17,00 PLN
Pretty Woman Double Kajal - 25,00 PLN

All product avaliable in Hurghada LokoShop



You need something? Don't be shy to write me an e'mail. My Facebook.

FB shop soon.

May 30, 2012

Before I come. I'll give you some MNIAM


Biżu ==>> jak wyżej :)
Spodniumki: DIY / tym razem na prawo :P/

You need something? Don't be shy to write me an e'mail. My Facebook.

FB shop soon.